Nauczycielu, nie bój się
Chyba każdy z nas zaklął kiedyś pod
nosem na jakiegoś nauczyciela, po otrzymaniu niechcianej jedynki, szmaty czy
gały. Tym samym zwalając winę za brak przygotowania
na „tendencję nauczyciela do układania trudnych sprawdzianów”, czy beznadziejny sposób nauczania „Bo on nie potrafi tłumaczyć”. Każdy z nas był kiedyś proszony do tablicy. Każdy
z nas usłyszał to świetnie znane „przestańcie gadać”. Każdy z nas widział belfra sączącego kawę ze swojego ulubionego kubka. Każdy z nas był w „tym” gabinecie, gdzie sądzeni jesteśmy w charakterze ostatecznym. Terror i strach zawsze towarzyszą tym wizytom; każdy
z nas śmiał się wraz z nauczycielem. Każdy z nas był z nauczycielem na wycieczce szkolnej;. Każdy z nas mijał pokój nauczycielski, rozmyślając nad tym czy swoim buntowniczym zachowaniem zasłużył na to, aby być na ustach wszystkich nauczycieli. Każdy z nas jest od niego uzależniony.
na „tendencję nauczyciela do układania trudnych sprawdzianów”, czy beznadziejny sposób nauczania „Bo on nie potrafi tłumaczyć”. Każdy z nas był kiedyś proszony do tablicy. Każdy
z nas usłyszał to świetnie znane „przestańcie gadać”. Każdy z nas widział belfra sączącego kawę ze swojego ulubionego kubka. Każdy z nas był w „tym” gabinecie, gdzie sądzeni jesteśmy w charakterze ostatecznym. Terror i strach zawsze towarzyszą tym wizytom; każdy
z nas śmiał się wraz z nauczycielem. Każdy z nas był z nauczycielem na wycieczce szkolnej;. Każdy z nas mijał pokój nauczycielski, rozmyślając nad tym czy swoim buntowniczym zachowaniem zasłużył na to, aby być na ustach wszystkich nauczycieli. Każdy z nas jest od niego uzależniony.
Gdyby nie ludzie, będący tam z
własnego powołania, zarabiający marne pieniądze (Mianowany nauczyciel po
dwudziestu latach pracy zarabia 2300 zł, a skąd to wiem?
Od bardzo mi bliskiego mianowanego nauczyciela, który może straszyć mnie jedynką
za każdym razem, gdy nie złożę bielizny w kostkę) prawa, którymi rządzi się społeczeństwo, przestałyby całkowicie istnieć. Musimy sobie jasno wyjaśnić jak to działa. Bo to nie jest tak,
że jeśli ktoś jest bankierem, sędzią czy lekarzem to jest nim od zawsze. Żeby człowiek mógł wykonywać w przyszłości jakikolwiek zawód musi skończyć szkołę. A bez czego ta instytucja nie może funkcjonować? Bez niewolniczej pracy nauczycieli, których kilofami są informacje, rudami południowoafrykańskich diamentów nasze głowy, a zapłatą czerstwy chleb. Nasza edukcja – jedyna szansa na przyszłość jest zagrożona. To jeden z argumentów, który powinien przemówić do mniej przekonanej części uczniów, tej bardziej egoistycznej. Ponieważ mam nadzieję, że są wśród nas tacy, którzy na piedestał stawiają godne warunki do życia ludzi, którzy nas wychowują. Ich praca nie ogranicza się jedynie do stawiania ocen, zadawania zadań domowych oraz uciszania na lekcjach. Ich pracą jest kształtowanie naszych światopoglądów oraz poczucia moralności. To przy nich czujemy się bezpiecznie. Jeśli mamy jakiś problem to bardzo często idziemy z nim w pierwszej kolejności do ulubionego nauczyciela, a dopiero potem do rodzica. Prawda? Ile razy podziwialiśmy nauczycieli za ich wiedzę, umiejętności, pasję.
Od bardzo mi bliskiego mianowanego nauczyciela, który może straszyć mnie jedynką
za każdym razem, gdy nie złożę bielizny w kostkę) prawa, którymi rządzi się społeczeństwo, przestałyby całkowicie istnieć. Musimy sobie jasno wyjaśnić jak to działa. Bo to nie jest tak,
że jeśli ktoś jest bankierem, sędzią czy lekarzem to jest nim od zawsze. Żeby człowiek mógł wykonywać w przyszłości jakikolwiek zawód musi skończyć szkołę. A bez czego ta instytucja nie może funkcjonować? Bez niewolniczej pracy nauczycieli, których kilofami są informacje, rudami południowoafrykańskich diamentów nasze głowy, a zapłatą czerstwy chleb. Nasza edukcja – jedyna szansa na przyszłość jest zagrożona. To jeden z argumentów, który powinien przemówić do mniej przekonanej części uczniów, tej bardziej egoistycznej. Ponieważ mam nadzieję, że są wśród nas tacy, którzy na piedestał stawiają godne warunki do życia ludzi, którzy nas wychowują. Ich praca nie ogranicza się jedynie do stawiania ocen, zadawania zadań domowych oraz uciszania na lekcjach. Ich pracą jest kształtowanie naszych światopoglądów oraz poczucia moralności. To przy nich czujemy się bezpiecznie. Jeśli mamy jakiś problem to bardzo często idziemy z nim w pierwszej kolejności do ulubionego nauczyciela, a dopiero potem do rodzica. Prawda? Ile razy podziwialiśmy nauczycieli za ich wiedzę, umiejętności, pasję.
Apeluję do was, rówieśnicy. Abyście
zrozumieli to, co teraz się dzieje. Abyście nie mieli tym ludziom za złe, że
wreszcie zabierają głos w swojej sprawie. Ta walka, która odbywa się na
poziomie idei oraz potrzeby godnego życia. Nawet jeśli jesteście w klasach
maturalnych. Bądźcie wyrozumiali, bo maturę jeszcze zdążycie napisać. A ludzi,
cegły pasji i wiedzy, które budowały mury szkoły, mogą już nigdy nie zostać
uratowane od erozji.
Michał Kawa,
lat 17
Dzięki za poparcie, zrozumienie i odpowiedzialność. To dla nas ważne.
OdpowiedzUsuńPanie Michale... przychodzi taki czas, że budowle, nawet te najbardziej solidne, wietrzeją i, grożąc zawaleniem, wymagają gruntownej rekonstrukcji. Gdy mówimy o zabytkach, mających wielką wartość historyczną, nazywamy to konserwacją lub rewitalizacją i dążymy do możliwie najwierniejszego odtworzenia pierwowzoru. Ale w przypadku polskiej szkoły to chyba nie jest wskazane, co dobitnie ukazała ostatnia "deforma". Czas więc chyba ten gmach oświaty rozebrać delikatnie, a z kamieni, które jeszcze nie wykruszyły się znacząco, oraz całkiem nowych, być może też nieco zabytkowych, ale będących solidnym budulcem, jak też z materiałów całkiem innowacyjnych, wznieść nowoczesny gmach szkoły na miarę XXI wieku.
OdpowiedzUsuńDla realizacji tego celu warto, moim zdaniem, uruchomić stosowną giełdę materiałów budowlanych - szerokie forum dyskusyjne, które pomoże wam, przede wszystkim, określić, jak gmach tej nowej szkoły ma wyglądać i z czego będzie budowany. Finowie dali radę, my też damy. Pozdrawiam z szacunkiem.